Dawno nie fotografowałam roślin. Kiedyś była to moja ulubiona dziedzina fotografii. Zaczynałam robić zdjęcia kieszonkowym Canonem A510. Marzyłam o prawdziwym aparacie, obiektywie macro. Na marzeniach się skończyło bo nigdy nie kupiłam obiektywu do macro ale sentyment do roślinek i robaczków pozostał i czasem odrywam się od fotografii ludzi na rzecz przyrody. Kilka widoków z za płotu i jedna tęcza.

Jednego dnia upał drugiego śnieg. Kilka zdjęć wiosennych. Tak było wczoraj:

A tak jest dziś 😉

Kończy się lato i naszła mnie ochota zatrzymać je w kadrze. Dziś coś lekkiego, kolorowego i bardzo delikatnego. Motyle…

dsc_1066

dsc_1063

dsc_1523

dsc_3773